Zagubiona... Życie nastolatki, jej radości i smutki :D
niedziela, 12 lutego 2012
Dwadzieścia róż

Miałam w tej "notce" napisać trochę o tym: czym się teraz zajmuję i co u mnie. Ale chyba nie mam dziś do tego odpowiedniego nastroju. Choć odczuwam wielką ochotę by wystukać kilka zdań. A właściwie chcę napisać tylko tyle:

Potrzebuję stoperów. Choć nie do uszu, ale do głowy - by mogły zagłuszać moje myśli. Zwłaszcza te pesymistyczne i czarne myśli.

23:18, agnieszka1992 , przemyślenia
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Nic się nie zmieniło i wszystko się zmieniło....

Witajcie!

Tak dawno mnie tu nie było, że nawet nie mam pojęcia o czym mam pisać, a przecież wydarzyło się tyle ciekawych i istotnych rzeczy przez ten czas. Ale chyba tak to jest, że jak człowiek chce napisać coś w miare sensownego, to przypominają mu się same błahostki. A w moim przypadku dochodzi jeszcze brak umiejętności wyrażania własnych myśli. Niestety ten bałagan w głowie pozostał. Niektóre rzeczy są niezmienne? Hm... Raczej lenistwo i brak pracy nad sobą. Chyba pogodziłam się ze sobą i już mi to tak nie przeszkadza, jak kiedyś...Chyba.

Eh...

Pozdrawiam. Zima nadeszła, mrozy (bryyy...), trzymajcie sie ciepło.

22:30, agnieszka1992 , przemyślenia
Link Komentarze (5) »
czwartek, 31 grudnia 2009
Napady śmiechu!

Hej,

Ok, może jeszcze raz powinnam przemyśleć decyzję o usunięciu bloga. Właściwie nie muszę się tak śpieszyć z tym kasowaniem, mam na to jeszcze sporo czasu, tak sądzę. Dzięki za wsparcie i za wszystko inne..., miło jest słyszeć takie słowa... zwłaszcza, że już nie długo nowy rok...2010;) Jak  dziwie się, jak to  zleciało, te 12 miesiecy, było za krótkie o jakieś 10. Za szybko to wszystko minęło, choć w pewnym sensie się ciesze, że to już koniec za dużo wrażeń.  No i ostatnie chwile mam 17 lat ( przynajmniej rocznikowo), z tego akurat najmniej się cieszę, ale taka chyba jest kolej rzeczy. Starzejemy się, czy tego chcemy, czy nie.

Teraz  jest chyba czas postatnowień..,hehe. Moje są zbyt głupie, by je tu umieszczać, więc może się powstrzymam. Na ten nowy nadchodzący rok, życzę wszytkim: dużo szczęścia, zadowolenia, miłości -  "alleluja i do przodu". No i uddanej zabawy sylwestrowej;) Najlepsze w tym wszystkim jest chyba odliczanie: 10, 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1, 0...szkoda, że tak wiele to do dlaszego życia nie wnosi. Jakoś nigdy nie poczułam jakiejś zmiany,  przynajmniej na razie.

Ale nie o tym chciałam dziś napisać?

"Śmiech to z zdrowie" ile razy to słyszałam, chyba trudno zliczyć. Ale czy śmiech może być też chorobą, zagrożeniem? To dziwne, jak  szybko można się nim zarazić, wystarczy jedna chwila i już nie można się powstrzymac. Ostatnio napady śmiechu zdarzają mi się bardzo często. Taki niekontrolowany, niespodziewany smiech z wszystkiego i z niczego. Czytałam o tym na kilku stronkach w Internecie, ale...to chyba nie był zbyt dobry pomysł...jeszcze okaże się, że jestem wariatką. Ale przecież lepiej się śmiać niż płakać. No może nie w każdej sytuacji, są chwile w których trzeba zachowac powagę. Wam też  często zdarzaja się napady śmiechu? Jeśli tak to chętnie znajdę sobie kilku wariatów, do "uprawiania" smiechu, może być zabawnie. Razem, w towarzystwie zawsze lepiej.

Pozdrawiam gorąco;)

00:24, agnieszka1992 , przemyślenia
Link Komentarze (6) »
sobota, 12 grudnia 2009
Głód...

Czy ten "głod", to głod?

Jest wiele rodzajów głodu, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Głód może być związany z zapotrzebowaniem na pokarm lub jakąś inną, pożadaną rzeczą, lub też  w znaczeniu metaforycznym. By się go pozbyć, potrzeba zaspokoic pragnienie... - cała filozofia.

Ale mnie dręczy dziwny głód, którego nie potrafię wytłumaczyć....

Nawet, gdy już coś zjem, czasami mam uczucie pustki. Czuję jakbym przełykała głód. Jakby mój żołądek przez chwile stał się czarną diurą, która chcialaby pochłonąć cały świat.

To dziwne uczucie trawa kilka sekund, czasem dłużej. Nie wiem z czym to jest związane, ani dlaczego tak się dzieję. Nie jestem pewna czy to głod, nie wiem czym jest to "nic", które połykam? Czym jest to co wtedy czuję.

 

22:32, agnieszka1992 , przemyślenia
Link Komentarze (1) »
środa, 22 lipca 2009
"COŚ"

Czasami trzeba gdzieś uciec,

coś przemyśleć,

coś zmienić…


Czasami trzeba się znieczulić, bo wtedy można udawać, że się nie istnieje.

 

 

Na pewne rzeczy nie MAMY  wpływu, to ONE mają wpływ na NAS.

Ostatnio wszystko jest mi obojętne, pomału zaczynam się tego bać.

22:36, agnieszka1992 , przemyślenia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Zakładki:
O MNIE - Jestem Agnieszka.Mam 17 lat:) Interesuję się sportem szczególnie siatkówką, piłką nożną, skokami narciarskimi, piłką ręczną. Przeglądajcie bloga i zostawiajcie komentarze:)
Chcesz wiedzieć o mnie więcej? Zaglądnij tutaj: /Usługa dla zalogowanych na bloxie/
Chcesz mi coś ciekawego przekazać? Napisz do mnie:)
Blogi znajomych wirtualnych
Blogi moich znajomych;)
Czasopisma młodzieżowe
Darmowe sms
Filmy
Gify
LOST - mój ulubiony serial
Pomoc
Różności
Sławni
Sport
Super gierki
Telewizyjna rozrywka
Wyszukiwarki
Dostaniesz 5 komentarzy za wklejenie avka na tydzień ;)